Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maść. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maść. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 listopada 2015

[NIE] Dermaveel - krem na atopowe zapalenie skóry

Dziś o specyfiku Dermaveel krem na atopowe zapalenie skóry

"Dermaveel jest wyrobem medycznym stosowanym w leczeniu wspomagającym atopowego zapalenia skóry (AZS) oraz innych dermatoz o niewiadomej etiologii, w przebiegu których występuje sucha skóra, zaczerwienienie i świąd skóry.
Nie zawiera sterydów, barwników, substancji zapachowych, parabenów, olei mineralnych oraz konserwantów."


Cud miód? Pachnie pięknie. W końcu zawiera alkohol;)

 
Skład:
ektoina, woda, gliceryna, glikol pentylenowy, pantenol, glikol kaprylowy, hydroksyetyloceluloza, trigliceryd kaprylowy/kaprynowy, olej z nasion Simmondsia chinensis, skwalan, tokoferol, olej z owoców Olea europaea, uwodorniony olej roślinny, masło z Butyrospermum parkii, wyciąg z owoców Vanilla planifolia alkohol denat., karbomer, karbomer sodowy, guma z Rhizobium, wyciąg z kory Corylus avellana, uwodorniona lecytyna, alkohole C12-16, kwas palmitynowy, ceramid 3. Zawiera 3,7 % alkoholu.

Cokolwiek poeta miał na myśli, reklamując ten specyfik jako zamiennik sterydu, u mnie to się nie sprawdziło. Chwilę po aplikacji skóra swędzi i piecze i taki stan utrzymuje się przez długi czas. 

Na testach płatkowych wyszło mi UCZULENIE na ten krem. 

Polecam ostrożność.

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

[TAK] Mediderm

W czasach, gdy nie wiedziałam jeszcze, co mi dolega, jedna pani alergolog przepisała mi maść Mediderm, którą miałam smarować się kilka razy dziennie.

Jak na owe czasy, faktycznie była to jedyna maść, która dodatkowo nie podrażniała mojej skóry. Za to duży plus.

Sprzedawana w wiaderku, umożliwiała pokrycie kremem dużych obszarów skóry. Niestety, opakowanie ma także wadę - wydaje mi się, że podczas aplikacji "zakaziłam" sobie krem i (uwaga, teoria spiskowa) tylko rozsmarowywałam bakterie/grzyby po całej skórze. Niestety, z każdym kolejnym opakowaniem Medidermu kondycja mojej NIELECZONEJ, a tylko zasmarowywanej skóry stopniowo pogarszała się. 

Skład - OK. Konsystencja - OK, łatwy w aplikacji emolient. 





Werdykt - nawilżanie TAK, ale przede wszystkim DIAGNOZA i LECZENIE. Tych dwóch elementów jakoś zawsze brakowało u lekarzy, których miałam "przyjemność" odwiedzać...

A dodatkowy morał z tej bajki? Nigdy więcej "dermatologów z przypadku" oraz "alergologów z pobliskiej przychodni". Gdybym nie zdecydowała się na diagnozę i leczenie u profesora Śpiewaka, pewnie dziś miałabym już w 100% skórę pokrytą zmianami... Ale za to byłabym po odczulaniu na kurz i koty, imponujące. Pomogłoby tyle, co umarłemu kadzidło... 

niedziela, 7 czerwca 2015

[OK] Diprobase maść, Fenistil

Pisałam wczoraj o alergii na trawy, na którą nie działają leki antyhistaminowe.
Tak się składa, że obecnie biorę loratadynę (Loratadyna Galena, loratadinum 10mg), nawet 2x dziennie, oraz piję rozpuszczalny wapń (jakiś losowy ze sklepu, teraz: Calcium + witamina C, Polski Lek. Skład beznadziejny, ale poznęcam się nad nim w osobnym wpisie, jak zgromadzę większą ilość preparatów do porównania). Niestety spektakularnych efektów tego "brania" nie widać.

Spróbowałam też zachwalany Fenistil, przeciwświądową maść. Dla testu posmarowałam lewą dłoń i prawe zgięcie - jeśli chodzi o efekty, to raczej bez szału, świąd ustał raczej sam z siebie. Będę jeszcze testować. Plus jest taki, że przynajmniej ten żel mnie nie podrażnił, czego nie mogę powiedzieć np. o moim najnowszym natłuszczaczu polecanym przez lekarza, czyli...
Skład:
1 g żelu zawiera: 1 mg Maleinian dimetyndenu, chlorek benzalkoniowy, wersenian sodu, karbopol 974 P, wodorotlenek sodu 30%, glikol propylenowy, woda oczyszczona

Diprobase maść. Nakładana bardzo cienką warstwą natłuszcza nieźle. Co mnie jednak zaskakuje, gdy wyjdę posmarowana na zewnątrz - zdaje się że jest naprawdę dużo gorzej, niż jak pyłki atakują nawet bardzo przesuszoną skórę. Staram się więc nadkładać Diprobase tylko przed pójściem spać. Rano skóra jest naprawdę w bardzo dobrym stanie.
Skład:
1g maści zawiera: parafinę ciekłą, wazelinę białą

czwartek, 30 kwietnia 2015

[?] Balsam Szostakowskiego (Avilin)

Na fali poszukiwania ratunku dla swojej skóry, znalazłam w sieci artykuły na temat Balsamu Szostakowskiego, znanego dziś pod nazwą Avilin. Jest to substancja działająca jak opatrunek - jałowa, uniemożliwiająca rozwój bakterii, izolująca skórę od środowiska (uwaga, to samo mówi się np. o parafinie).

Jakoś niedawno udało mi się go kupić w formie sprayu. Przedziwna substancja. Pachnie "przemysłowo", kolor ma żółtawy, po napryskaniu jej na skórę, nie da się jej zmyć. Wszystko się do niej lepi. Jedyny benefit - z tego wszystkiego odechciewa się drapać;)

Nie wiem, na jakie stany mogłabym używać tego specyfiku. Może na rany. Na pewno nie na alergię skórną.