niedziela, 7 czerwca 2015

[OK] Diprobase maść, Fenistil

Pisałam wczoraj o alergii na trawy, na którą nie działają leki antyhistaminowe.
Tak się składa, że obecnie biorę loratadynę (Loratadyna Galena, loratadinum 10mg), nawet 2x dziennie, oraz piję rozpuszczalny wapń (jakiś losowy ze sklepu, teraz: Calcium + witamina C, Polski Lek. Skład beznadziejny, ale poznęcam się nad nim w osobnym wpisie, jak zgromadzę większą ilość preparatów do porównania). Niestety spektakularnych efektów tego "brania" nie widać.

Spróbowałam też zachwalany Fenistil, przeciwświądową maść. Dla testu posmarowałam lewą dłoń i prawe zgięcie - jeśli chodzi o efekty, to raczej bez szału, świąd ustał raczej sam z siebie. Będę jeszcze testować. Plus jest taki, że przynajmniej ten żel mnie nie podrażnił, czego nie mogę powiedzieć np. o moim najnowszym natłuszczaczu polecanym przez lekarza, czyli...
Skład:
1 g żelu zawiera: 1 mg Maleinian dimetyndenu, chlorek benzalkoniowy, wersenian sodu, karbopol 974 P, wodorotlenek sodu 30%, glikol propylenowy, woda oczyszczona

Diprobase maść. Nakładana bardzo cienką warstwą natłuszcza nieźle. Co mnie jednak zaskakuje, gdy wyjdę posmarowana na zewnątrz - zdaje się że jest naprawdę dużo gorzej, niż jak pyłki atakują nawet bardzo przesuszoną skórę. Staram się więc nadkładać Diprobase tylko przed pójściem spać. Rano skóra jest naprawdę w bardzo dobrym stanie.
Skład:
1g maści zawiera: parafinę ciekłą, wazelinę białą

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza