poniedziałek, 8 lutego 2016

Lecytyna sojowa?

Mój nowy trop w sprawie alergii po czekoladzie to lecytyna sojowa. Podobno w angielskiej Cadbury (po której nie dostałam dzikiego swędzenia) nie ma sojowej, lecz słonecznikowa. Interesujące. Konieczne byłoby zakrojenie badań na ludziach (tj. na mnie) na szeroką skalę, tyle że ciężko w tym wypadku o grupę kontrolną;) Temat zostaje otwarty i do przemyślenia/przetestowania.

Musiałabym dostać skądś w miarę czystą lecytynę sojową i ponaklejać ją sobie na skórę. Skąd jednak wziąć taką, jaką dodają do przemysłowej żywności? Zagwozdka.

poniedziałek, 4 stycznia 2016

[NIE] Alergiczna Joanna

Szampony z linii "Joanna" (jak i absolutna większość drogeryjnych szamponów) również zawierają cocampidopropyl betaine :(

Naturia - którą używało mi się całkiem miło...






Świetnie pieniąca się "Rzepa"...




Oraz pięknie pachnąca odżywka Herbal Care.




Nie polecam!!!

środa, 16 grudnia 2015

[NIE] "hipoalergiczna" Ziajka

Niestety, reklamowana jako "hipoalergiczna", "bezpieczna dla alergików" Ziajka zawiera cocamidopropyl betaine, alergen roku 2004.

A konkretnie mówię o tych dwóch produktach:
Ziajka - kremowe mydło dla dzieci, hypoalergiczne
Ziajka - żel do mycia ciała i włosów, dla dzieci, hypoalergiczny.

No cóż... Trzeba czytać etykiety.





wtorek, 10 listopada 2015

[NIE] Dermaveel - krem na atopowe zapalenie skóry

Dziś o specyfiku Dermaveel krem na atopowe zapalenie skóry

"Dermaveel jest wyrobem medycznym stosowanym w leczeniu wspomagającym atopowego zapalenia skóry (AZS) oraz innych dermatoz o niewiadomej etiologii, w przebiegu których występuje sucha skóra, zaczerwienienie i świąd skóry.
Nie zawiera sterydów, barwników, substancji zapachowych, parabenów, olei mineralnych oraz konserwantów."


Cud miód? Pachnie pięknie. W końcu zawiera alkohol;)

 
Skład:
ektoina, woda, gliceryna, glikol pentylenowy, pantenol, glikol kaprylowy, hydroksyetyloceluloza, trigliceryd kaprylowy/kaprynowy, olej z nasion Simmondsia chinensis, skwalan, tokoferol, olej z owoców Olea europaea, uwodorniony olej roślinny, masło z Butyrospermum parkii, wyciąg z owoców Vanilla planifolia alkohol denat., karbomer, karbomer sodowy, guma z Rhizobium, wyciąg z kory Corylus avellana, uwodorniona lecytyna, alkohole C12-16, kwas palmitynowy, ceramid 3. Zawiera 3,7 % alkoholu.

Cokolwiek poeta miał na myśli, reklamując ten specyfik jako zamiennik sterydu, u mnie to się nie sprawdziło. Chwilę po aplikacji skóra swędzi i piecze i taki stan utrzymuje się przez długi czas. 

Na testach płatkowych wyszło mi UCZULENIE na ten krem. 

Polecam ostrożność.

poniedziałek, 9 listopada 2015

Herbatka

Uwielbiam herbaty, zwłaszcza ziołowe. Za herbatą "herbatą" coraz mniej przepadam. Swego czasu natknęłam się jednak na całkiem niezłą mieszankę. W sklepie ciężko kupić mieszankę ziół - no chyba że pod płaszczykiem środka odchudzającego;)

Wielka szkoda, że nie jest już produkowana (przynajmniej nie widzę jej w sklepach), bo kompozycja naprawdę przyjemna w smaku.

Skład:
Jabłko, herbata Pu-erth, owoc anyżu, mate, liść mięty, skórka cytryny, inulina, owoc dzikiej róży, skórka pomarańczy, aromaty, liść maliny

Zawiera liść maliny - jedno z moich ciekawszych odkryć ziołowych. Fantastyczne w smaku!

środa, 28 października 2015

Szampony bez cocamidopropyl betaine

Lista wpisów, gdzie prezentowane są szampony bez cocamidopropyl betaine (nie testowałam tych szamponów, ale mam taki plan - jeśli dany szampon przetestuję, to zalinkuję do niego):

niedziela, 25 października 2015

[? / NIE] Biały jeleń

Wyjechałam i zapomniałam wziąć mydła Aleppo. Spakowałam tylko Białego Jelenia, w którym planowałam prać ręcznie ubrania. Minął tydzień, a moja skóra już zaczyna wracać do kiepskiego stanu - mimo natłuszczania maścią konopną, na zgięciach dziwne przesuszenia, liszaje, skóra się zaczyna łuszczyć, jest jakaś czerwonawa. Wniosek: albo "coś" mi nie służy, albo Jeleń jednak uczula (mimo że na płatkach tylko z początku podrażnił, a później rzekomo nie wystąpiła alergia). Pan profesor znowu miał rację - Biały Jeleń to jeden wielki "hipoalergiczny fake" (zwłaszcza ten w płynie, z cocamidopropyl betaine)?

Z racji wyjazdu nie zawsze mam dostęp do swojego mydła. Zgrzeszyłam i umyłam dłonie mydłem w płynie. Reakcja jest wręcz natychmiastowa - swędzenie (może to efekt placebo) i pękająca skóra na palcach. Wniosek: moja alergia na DMAPA jest prawdziwa.

Szampon Nivea Baby też nie do końca mi służy. Moja głowa nadal śnieży. I swędzi. Czekam na powrót do domu i na przetestowanie kolejnego szamponu...