czwartek, 15 października 2015

Jest dobrze

Jest dobrze. A nawet bardzo dobrze! 

Wywaliłam wszystkie szampony i mydła zawierające cocamidopropyl. Żyję więc o 5% mydle Aleppo, szamponie Nivea Baby na włosy (choć średnio z niego jestem zadowolona), maści konopnej, paście do zębów i nitrylowych rękawiczkach do mycia naczyń i sprzątania (gumowe śmierdzą, a lateksowe czasem zawierają perfum - mój alergen). W pracy mam swoje mydło, tymczasowo jest to Biały Jeleń (bardzo niepolecany z powodu dużej ilości alergenów, ale na szczęście "u mnie działa"). Dezodorantu niestety również musiałam się pozbyć... Radzę sobie za pomocą częstszych kąpieli i dodatkowego mycia w razie potrzeby. Zobaczymy, jak to się dalej potoczy, może uda mi się znaleźć nieuczulający mnie dezodorant. 

Unikam przekąsek zawierających sztuczne składniki. Nie jem czekolady. Nawet boję się spróbować - obecny stan jest tak fantastyczny, że nie chcę tego zaprzepaścić. Lepsze niż czekolada są daktyle albo jabłka. Tak, czasem jeszcze mam ciągotki - ach, zjadłabym czekoladę - na szczęście szybko mi przechodzi ;) O ile dawniej byłam w stanie zjeść całą czekoladę (albo całą paczkę ciastek) na jeden raz - teraz po jednym, czy dwóch po prostu mi się odechciewa. Sklepowe słodycze wydają mi się za słodkie. Nie zauważyłam natomiast, aby miało to wpływ na moją wagę ;)

Poprosiłam też o powtórną dawkę preparatów przeciwgrzybiczych - mam podejrzenie, że złapałam coś na basenie lub dolna część zgięć nie doleczyła się podczas poprzedniej serii. Mam więc maść i tabletki. Tym razem reakcja alergiczna nie wystąpiła, wobec czego grzyba albo nie było, albo było go bardzo mało. 

Skóra wreszcie zaczyna być normalna. Na zgięciach jest gładka i gdyby nie przebarwienia związane z opaleniem się zdrowej skóry - pewnie nie byłoby śladu. To NIESAMOWITE!!! Skóra na dłoniach nie jest jeszcze idealna - gdy zegnę ręce, widać ze na jednej dłoni skóra marszczy się. Wszystko mam nadzieję idzie jednak ku lepszemu. Nic, tylko podziękować mojemu lekarzowi :)

środa, 14 października 2015

[OK] Szampon Beaming Baby


Jeszcze w zeszłym roku, sporo przed założeniem tego bloga, zakupiłam szampon dla dzieci Beaming Baby. Jak zachwalał producent, jest to produkt organiczny, czyli w wolnym tłumaczeniu: modny. Kłóciłabym się z ta organicznością, bo pierwszym składnikiem jest woda, a z tego, co pamiętam z chemii, h2o nie jest substancją organiczną;) Zostawmy jednak złośliwości, marketing jest marketingiem.

Skład: Aqua (Water), Aloe Barbadensis Leaf Juice* (Organic Aloe Vera), Lauyl Glucoside (Coconut derived), Citrus Aurantium Amara (Orange Blossom), Flower Distillate (Floral Water), Sodium Cocoamphoacetate (Coconut Derived), Phenoxyethanol (Approved Preservative), Sodium Chloride (Salt), Xanthan Gum (Vegetable Derived), Potassium Sorbate (Approved Preservative), Citrus Grandis Seed Extract* (Organic Grapefruit Seed), Citric Acid (Fruit Derived) - *Certified Organic

Szampon nie ma SLS i tym podobnych substancji, w związku z czym w ogóle się nie pieni. Trzeba nakładać go dużo, inaczej bardzo ciężko umyć głowę bez splątania włosów w kołtun. Pachnie miodem, bardzo przyjemnie.
Nie podrażnił mnie, jednak ze względu na trudny sposób aplikacji, użyłam go ostatecznie jako płynu do mycia skóry lub szamponu "awaryjnego". Podejrzewam natomiast, że może świetnie się sprawdzić w przypadku małych dzieci, które posiadają krótkie włosy. 

Zaletą jest, że nie posiada cocamidopropyl betaine.

piątek, 9 października 2015

Szampon NIVEA Baby

W związku z moją alergią na cocamidopropyl betaine, wciąż jestem na tropie szamponu, którego mogłabym używać. Póki co, od początku października testuję "NIVEA Baby Delikatny szampon nadający połysk, hipoalergiczny".

Skład: Aqua, Decyl Glucoside, Sodium Myreth Sulfate, PEG-200 Hydrogenated Glyceryl Palmate, PEG-80 Sorbitan Laurate, PEG-90 Glyceryl Isostearate, Disodium PEG-5 Laurylcitrate Sulfosuccinate, Polyquatemium-10, Chamomilla Recutita Flower Extract, Tilia Cordata Flower Extract, Bisabolol, Laureth-2, Citric Acid, Gycerin, Sodium Laureth Sulfate, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Benzoate, Parfum

Jest dobrze. W pierwszych dniach na głowie mam elektryzujący się puch, w kolejnych - tłuste strączki;) Ciężkie jest życie alergika.

poniedziałek, 5 października 2015

[NIE] Pirolam, Stieprox - szampony przeciwłupieżowe

Dwa przeciwłupieżowe szampony, których z pewnością nie mogę używać z powodu Cocamidopropyl betaine...

Pirolam




Dostępny na receptę Stieprox również zawiera wyżej wymieniony składnik.



Szkoda. 

Znalazłam natomiast stronę, gdzie wymieniono producentów, którzy zobligowali się do wycofania Cocamidopropyl betaine: http://www.ceh.org/cocamide-dea-companies/
Sporo nieznanych mi marek (najpewniej nie są obecni na polskim rynku). Znam tylko Colgate-Palmolive Company, które planuje wycofać CAPB z "Palmolive Caprice Especialidades" (szampon - wygląda na to, że również niedostępny u nas). No to fajnie... 

czwartek, 1 października 2015

Ciastka owsiane

Przepis na niezdrowe ciastka;) Zawierają dużo tłuszczu (cała kostka masła), a co do jakiś specjalnych wartości odżywczych - hmm... Z pewnością natomiast są lepszą przekąską, niż tabliczka czekolady, zwłaszcza ze zredukowaną ilością cukru.
W tej proporcji są to ciastka "wytrawne" - dobre na przekąskę w pracy, aczkolwiek do słodyczy bym ich raczej nie zaliczyła.



Przepis oryginalnie stąd: http://allrecipes.pl/przepis/4235/proste-ciasteczka-owsiane.aspx, zmodyfikowany przeze mnie:

środa, 30 września 2015

Kokosanki - banalne ciasteczka

Kokosanki robiła zawsze moja babcia w okresie bożonarodzeniowym. Okazuje się, że są banalne w wykonaniu - czas przygotowania + pieczenia to jakieś 40-50 minut. Co więcej, są to ciasteczka bezglutenowe. Nie mam alergii na gluten, ale wiem, że niektóre osoby mają z tym problem, więc - ku pamięci, zamieszczam przepis. 


Ciastka powstały na bazie przepisu http://www.mojewypieki.com/post/kokosanki-przepis-ii. Moja modyfikacja:

wtorek, 29 września 2015

Testy płatkowe - 3-(dimetyloamino)propyloamina

Testy płatkowe zakończone. Po tygodniu paradowania z plecami całymi w próbkach i oznaczeniach, wreszcie mam wyniki. 

Nie wyszło żadne uczulenie na wszelkie metale, parabeny, (Polska Seria Podstawowa), żywice epoksydowe, barwniki i apretury tkanin itd. Wobec czego poddane w wątpliwość zostały moje zeszłoroczne testy płatkowe. Aktualne wyniki w zasadzie są tylko dwa...

3-(dimetyloamino)propyloamina

Inna nazwa: DMAPA
Składnik substancji powierzchniowo czynnych oraz utwardzacz żywic epoksydowych. Dodatek paliw, barwników, pestycydów, spoiw. 
Ponadto może znajdować się w skórze, papierze, gumie, plastikach utwardzanych (tragedia - spróbujcie znaleźć element powszechnego użytku, nie będący z plastiku - a mamy tego sporo - komputer, telefon, przeciwsłoneczne okulary...). Jak się dowiedziałam, plastiki do pakowania żywności są pod tym względem bezpieczne (nie są zawierają żywicy).

Znalazłam krótki film na ten temat: